11-02-2010
Śmierć Franka Vandenbroucke i przede wszystkim jej podobieństwa do historii Marco Pantaniego, zarówno w przypadku kariery, jak i okoliczności odejścia z tego świata, ciągle nie dają mi spokoju. Choć minęło od tej ostatniej już dobrych parę tygodni.
08-12-2009
"Spór" pomiędzy Amatorami a Zawodowcami toczy się od wieków na różnych forach internetowych, a także na bikeWorld.pl. Przy czym czynny udział w walce na słowa i argumenty biorą tylko "amatorzy" i jestem skłonny stwierdzić, że są to ci sami, którzy wiedzą jak lepiej organizować maratony i ci sami, którzy mają większą wiedzę niż WADA na temat tego, kto jest "pozytywny" na polskich wyścigach.
12-11-2009
Nie ulegam łatwo modom, ani też podszeptom innych, ale jak to mówią tylko krowa nie zmienia poglądów, postanowiłem więc przypomnieć sobie, jak wygląda jazda na ostrym kole.
07-08-2009
Bynajmniej nie z wydawaniem pieniędzy, bo te po kolejnym zwycięstwie w Tour de France zdecydowanie dla „tancerza” przestały już dawno być problemem. Generalnie jest tak dobrze zabezpieczony, że swobodnie mógłby się udać na kolarską emeryturę. Problem jest o wiele poważniejszy. W przyszłym sezonie może nie obronić tytułu, bo nie znajdzie teamu, z którym mógłby to zrobić!
17-05-2009
Bije się w piersi, ostatnio zarzekałem się, że nie będę już pisać o Bossie, przy okazji felietonu o mastersach. A tu masz babo placek i temat powraca. Ekipa Astany wystartowała do kolejnego etapu Giro z zasłoniętymi logo sponsora. W proteście przeciwko brakom w kasie i pensji na kontach. Logo zasłonił nawet wielki Lance.
03-05-2009
Jaki kraj, takie afery, jakie kolarstwo, takie afery dopingowe. Spoglądając na niemieckich sąsiadów z zazdrością pomyślałem rzecz paradoksalną „kiedy my doczekamy się afer na ich wzór i miarę?” Skoro tak niewielu mamy reprezentantów klasy światowej, nic dziwnego, że i afery jakieś takie drugorzędne. A może pomyliłem skutek z przyczyną?
25-04-2009
Choć Armstrong znów jest na usta wszystkich, ja o nim nie napiszę. Król „piaru” robi wystarczająco wiele dla popularyzacji swoich idei. Krótki rowerowy wypad „za miasto”, rowerowy i szosowym, a jakże, uświadomił mi po raz kolejny, kto jest dla mnie prawdziwym bohaterem. Jest nim tzw. „masters”.
29-03-2009
Gdy byłem jeszcze małą dziewczynką, wierzyłem śwęcie, że kolarstwo to czysty sport. Potem przyznał się Virenque, Zabel, a Jankowi było wstyd, że ciągle tyje i dlatego tylko tego nie zrobił.
07-03-2009
Irytują mnie stwierdzenia, że w kolarstwie jest źle, bo jest za mało pieniędzy, a kolarze są biedni, bo za mało zarabiają.
14-02-2009
Z Armstrongiem mam osobisty problem. Podoba mi się idea walki z rakiem, która skłoniła go do powrotu do ścigania, a jednak nadal mu nie wierzę. Gdzieś tam z tyłu głowy zawsze będę myślał, że jest to jego osobista droga odkupienia win, zmycia wspomnienia o tym, że oszukiwał.