| Komentarz: "Bardzo profesjonalny serwis"?! Ludzie, ostatnio tak się tam nadziałem, że odradzam zdecydowanbie wszystkim!
Zaczęło się od wymiany dętki i korby. Dętka - facet wymienił i nagle z tekstem do mnie: "no, ja mam nadzieję, że w tej oponie nic nie zostało". A ja się tak zastanawiam: "człowieku, wymieniłeś dętkę bez przejechania ręką od środka opony? I ja Ci 7 zeta za to zapłaciłem?"
No nic, jedziemy dalej: do założenia nowiutka korba Acera, wymaga nowego supportu, bo mój 117 mm za długi. Facet zakłada support 110 mm, zakłada korbę, płacę, wyjeżdżam. I co? Stuka mi coś w tej korbie na pozycjach 2-7 i 2-8. Wracam i mówię: "panie, coś stuka na takiej i takie pozycji". Facet bierze, robi i każe... płacić jeszcze raz za robotę, a przecież ewidentnie coś źle założył, części nowiutkie! Nie mam wyjścia, płacę. Wyjeżdżam na ulicę - drodzy państwo, żadnej poprawy, dalej to samo. Dwa razy zapłaciłem!!!
Wracam i mówię do faceta (wciąż kryjąc wkurzenie): proszę pana, to samo jest, a Pan dwa razy wziął pieniądze". Gość ogląda, sprawdza i mówi, że trzeba wymienić będzie łaćuch i kasetę, bo na pewno nie jest to wina korby. Kupuję u gościa łańcuch, bo na kasetę nie mam kasy - dalej żadnej poprawy!!! Łącznie zostałem skasowany za te naprawy, kupno łańcucha i supportu (korbę miałem swoją) na jakieś 120 zeta. Rower nadal niesprawny.
Wkurwiony dobrze pojechałem do innego serwisu i mówię, co facet w Birii mi powiedział a propos kasety, a gość wsiada, patrzy i mówi mi: "to nie jest kwestia żadnej kasety, tu jest błąd w geometrii łańcucha, który zawadza o koronkę z przodu przy takim a takim nacisku na pedał; support powinien być nie 110mm, ale 113mm". Pokazuje mi gość dokładnie, o co chidzi, patrzę, no i facet ma rację, rzeczywiście wyraźnie widać. A jeszcze trochę i kupiłbym w Birii kasetę Acera za 70 zeta i kazał sobie ją montować! I dalej miałbym to samo!!! Tymczasem w serwisie na Dereniowej goście zrobili mi podkładkę minimalnie odsuwająca korbę od ramy, dałem za to 20 zeta - i stukanie sie skończyło.
I niech mi teraz ktoś powie, że Biria to dobry i uczciwy serwis. DWA RAZY policzyli mnie za źle wykonaną robotę i wcisnęli na odchodne niepotrzebny łańcuch, a ja, idiota, zamiast od razu pójść gdzie indziej, chrzaniłem się z nimi tyle czasu. Tak myślę, że gdybym robił to gdzie indziej, byłoby to zrobione w cenie 60 zeta za całość (support i robocizna) i to raz dwa, a nie w dwa tygodnie (tyle czasu wszystko razem zajęło). Mało tego, że Biria okazała się żenująco nieprofesjonalna, to jeszcze nieuczciwa - dwa razy wzięta kasa, a tu nic. I kto mi to teraz odda?! A łańcuch?
NIE CHODŹCIE DO TEGO SERWISU, FACET, KTÓRY TAM ROBI, MA MOIM ZDANIEM MINIMALNE POJĘCIE O ROWERACH! I JEST W DODATKU CWANIAKIEM! |